Kamera Prószyńskiego 1908

Obiekt

Kamera Prószyńskiego 1908

Kamera Prószyńskiego 1908

Dane techniczne:

Masa własna: 6 kg,

Wymiary: 220 x 310 x 170 mm,

Obiektyw: F-51 mm, 1:3,5

Prędkość przesuwu taśmy: 16/20/24 klatki na sekundę,

Jednorazowy czas pracy: ok. 10 minut,

 

O filmie powszechnie mówi się, że to pomysł braci Lumière, lecz Narodowe Muzeum Techniki nie godzi się z tym poglądem. Owszem, w 1895 bracia opatentowali kinematograf, ale nie wiedzieli, że już od roku podobne urządzenie było w posiadaniu Polaka, Kazimierza Prószyńskiego. Ten skromny wynalazca swój pierwszy aparat do rejestracji i odtwarzania filmów zbudował w 1894 roku. Nazwał go pleograf.

Prószyński przez wiele lat pracował nad udoskonaleniem pleografu tak, aby był prosty w obsłudze i dostępny dla każdego. Wreszcie w 1908 roku udało mu się stworzyć pierwszą na świecie ręczną kamerę filmową z pneumatycznym napędem, nazwaną aeroskopem. Był to praprzodek dzisiejszej kamery reporterskiej. Produkcja rozpoczęła się w 1911 roku. W przeciwieństwie do wszystkich innych aparat Prószyńskiego nie posiadał korby. Filmujący w czasie pracy mógł się skupić tylko na ustawianiu parametrów.

Do napędu użyto sprężonego aż do 35 atmosfer powietrza. Sprężano je zwykłą pompką, taką samą, jak rowerowa. Jednorazowe napompowanie starczało na ok. 8-12 minut pracy. W obudowie Prószyński zamontował żyroskop. Działał podobnie, jak dziecięca zabawka „bąk” i niwelował efekt drżenia rąk. Był to pierwszy na świecie stabilizator obrazu!

Kamera zyskała ogromne powodzenie. Używali jej podróżnicy, korespondenci
i obserwatorzy zwierząt. Dzięki niej powstały pierwsze zdjęcia lotnicze Londynu. Wynalazek Polaka został oficjalnie zatwierdzony do użytku przez Brytyjskie Ministerstwo Wojny.

 

Ciekawostki:

22 czerwca 1911 odbyła się koronacja króla Anglii Jerzego V. Uznano, że tak ważne wydarzenie musi być uwiecznione na filmie. Jednak Pałac Buckingham nie wystosował oficjalnej prośbę do braci Lumière. Poprosił Prószyńskiego! Polak nie odmówił.

Praktycznie wszystkie brytyjskie obrazy filmowe z I wojny światowej istnieją dzięki kamerom Prószyńskiego.

Po zakończeniu bitwy pod Verdun na pobojowisku znaleziono kamerę z szokującym nagraniem. Oto francuski operator został trafiony pociskiem w czasie filmowania. Kamera wypadając mu z rąk zarejestrowała jego śmierć i po upadku pracowała dalej, choć operator już nie żył. To pierwszy na świecie tak dramatyczny dokument.

Z racji braku korby, przez wiele lat to była jedyna na świecie kamera, którą nie kręcono filmów, lecz je nagrywano.

Organizatorzy