Machina rachunkowa Staffela    1842

Obiekt

Machina rachunkowa Staffela    1842

 

Dane techniczne:

Wymiary: 140 x 155 x 260 mm,

Zakres działań: dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie,

Działania dodatkowe: potęgowanie, pierwiastkowanie.

 

To z całą pewnością jeden z najcenniejszych eksponatów w kolekcji Narodowego Muzeum Techniki. Wspaniała maszyna rachunkowa z czasów, gdy liczenie było żmudnym zajęciem wymagającym nie tylko wiedzy, ale także benedyktyńskiej cierpliwości.

Warszawski zegarmistrz pochodzenia żydowskiego Izrael Abraham Staffel (1814-1884) na pracę nad tą maszyną poświęcił wszystkie swoje dochody. Staffel pochodził ze zubożałej rodziny i miał tylko wykształcenie podstawowe. Po szkole praktykował u zegarmistrza, ale dzięki uporowi, pracowitości i dużym zdolnościom już w wieku 19 lat otrzymał koncesję na prowadzenie własnego zakładu.

Pierwsze konstrukcje potrafiły tylko dodawać i odejmować. Mistrz zachęcony powodzeniem wykonał przynajmniej dwa kolejne egzemplarze, systematycznie je ulepszając. Po pewnym czasie skomplikowane mechanizmy radziły sobie nie tylko w zakresie czterech podstawowych działań, ale także podnosiły do potęgi i wyciągały pierwiastki. Maszyna umożliwiała działania na liczbach maksymalnie siedmiocyfrowych.

Do dziś zachowały się dwie konstrukcje. Druga znajduje się poza granicami Polski i najpewniej jest w znacznie gorszym stanie zachowania.

W 1845 roku maszynę zaprezentowano wystawie przemysłowej w Warszawie, potem w Petersburgu, aż wreszcie w 1851 roku na głośnej ekspozycji w Londynie. Była to pierwsza światowa wystawa ukazująca dorobek ludzkości na wszystkich płaszczyznach działalności gospodarczej, technicznej i kulturalnej. Tam właśnie, w Crystal Palace arytmometr Staffela otrzymał złoty medal, jako najlepsze urządzenie tego typu. Wiele źródeł podaje, że doszło do bezpośredniego spotkania konstruktora z angielską królową Wiktorią, która zachwycona sprawnością maszyny, gratulowała sukcesu skromnemu wynalazcy z Polski.

Eksponat będący w posiadaniu Narodowego Muzeum Techniki jest doskonale zachowany. To rzeczywiście zegarmistrzowska robota. Mechanizm umieszczony w skrzynce z drewna orzechowego można zamknąć niewielkim kluczykiem. Siedem zestawów walców wzajemnie sprzężonych tworzy skomplikowany układ, zupełnie niezrozumiały dla mniej wtajemniczonych zarówno 170 lat temu, jak i dzisiaj.

 

Ciekawostki:

W przypadku, gdy wynikiem działania miała być liczba ujemna, maszyna ostrzegała użytkownika dźwiękiem dzwonka, który Staffel zręcznie umieścił wewnątrz konstrukcji.

W XIX wieku na tego typu maszynę rachunkową mówiono liczebnica, lub z rosyjska: mechaniczne szczoty.

Maszyna posiada dodatkową funkcję umożliwiającą wzajemne przeliczanie złotych i rubli. W ówczesnym czasie w Królestwie Polskim rubel był obowiązkową walutą, choć tradycyjnie liczono również w złotych. Relacja wynosiła: 1,5 rubla równe 10 zł.

Organizatorzy