GALERIA

Obiekt

Telewizor

Wisła

Telewizor Wisła  1956

Dane techniczne:

Masa własna: 30 kg,

Wymiary: 410 x 450 x 550 mm,  wymiary: ekranu 180 x 240 mm (12 cali),

Napięcie: sieć prądu zmiennego 110/127/220 V, pobór mocy: około 220 W.

 

Choć pierwsze emisje programów miały miejsce w 1937 roku, to dojrzała telewizja pojawiła się w Polsce dopiero w latach 50-tych. Nadawany program docierał do bardzo niewielkiej grupy osób z powodu … braku telewizorów. Szczęśliwi posiadacze nielicznych odbiorników przywozili je z zagranicy za niemałe pieniądze. Potrzebą chwili stało się rozpoczęcie produkcji krajowej, ale technologicznie nie byliśmy jeszcze na to gotowi. Dlatego też pierwszy polski telewizor o swojskiej nazwie „Wisła” tak naprawdę był kopią radzieckiej „Awangardy TL1”, produkowanej w Leningradzie od 1953 roku.

Próbne odbiorniki zbudowano już w grudniu 1955 roku, ale zgodnie z ówczesnym zwyczajem oficjalną produkcję rozpoczęto 22 lipca, w komunistyczne święto. Był rok 1956, gdy „Wisła” zawitała na polskim rynku.

Produkt natychmiast stał się pożądanym rarytasem. Szczęśliwy i dumny właściciel „Wisły” już na drugi dzień po zakupie ze zdziwieniem zauważał, że jest osobą niezwykle lubianą i chętnie odwiedzaną przez gości, czasem nawet z odległych okolic.

Mieszkańcy wsi i małych miasteczek zazwyczaj składali się i kupowali jeden telewizor, który ustawiano w miejscowej „klubokawiarni”, by we wspólnym gronie obejrzeć „Kabaret Starszych Panów” lub pierwszy polski serial kryminalny „Barbara i Jan”.

Uruchomienie było czynnością dziś niespotykaną. Należało podnieść całą górną pokrywę aparatu. Tam znajdował się wyłącznik oraz dwa głośniki i 5 pokręteł, którymi ustawiano nimi głośność, barwę tonu, jasność i kontrast oraz ostrość. Dodatkowo z tyłu umieszczono regulację szerokości i wysokości obrazu. Dziwić może okrągły kineskop „Wisły”. Jednak solidna, drewniana rama zasłaniała „martwe zakola” i sprawiał on wrażenie prostokątnego, jak we współczesnych telewizorach. Co ciekawe, w aspekcie wymiarów największą wartość miała nie długość, nie szerokość, tylko głębokość „Wisły”.

Ciekawostki:

W 1955 roku program nadawano dwa razy w tygodniu, w 1957 już pięć razy. Wszystkie audycje transmitowano „na żywo”. Stąd zwyczaj emisji Teatru TV w poniedziałki, bo wówczas teatry miejskie były nieczynne.

„Wisła” kosztowała znacznie mniej od odbiorników sprowadzanych z zagranicy. Jej cena to „zaledwie” równowartość 3 miesięcznych pensji. Niestety, początkowo zakup „od ręki” nie był możliwy. Telewizor sprzedawano na talony, które otrzymywały świetlice i zasłużeni działacze partyjni, bezgranicznie wierni komunistycznemu reżimowi.

Pobór mocy wynosił 220 W, czyli 5-7 razy więcej, niż we współczesnych odbiornikach.

„Wisła” nie posiadała przełącznika kanałów. Był zbędny, gdyż nadawano tylko jeden program. Obecnie wybieramy jeden z setki kanałów, wówczas telewidz też miał wybór: „oglądać, albo nie oglądać”.

 

Organizatorzy