Górnicza lampa acetylenowa stalowa MT-I-98

Wytwórca: prawdopodobnie FRIEMANN & WOLF Katowice,
Miejsce: Katowice, Polska,
Datowanie: ok. 1925.

Lampy karbidowe wyparły tzw. olejówki, dając kilkukrotnie mocniejsze światło. Nie miały zastosowania w mieszkaniach z racji wydzielanego zapachu, ale były powszechne w górnictwie od lat 90. XIX wieku.
Aby zapalić lampę należało zwolnić pokrętło w górnej części urządzenia. Wówczas woda zaczynała kapać na karbid i wydzielał się acetylen. Różnica ciśnień powodowała, że acetylen kominkiem dostawał się do palnika, gdzie zaczynał świecić jasnym płomieniem.
Gdy ciśnienie gazu w zbiorniku wzrastało, woda nie mogła własnym ciężarem pokonać go i przestawała kapać na karbid, zatrzymując wydzielanie się acetylenu. Z kolei, gdy ciśnienie acetylenu spadło, woda znów zaczynała spływać do dolnego zbiornika.
Do zwykłych robót górniczych stosowano lampy stalowe, zaś złocistych lamp mosiężnych, których elegancki wygląd nobilitował – używał dozór i dyrekcja.

Organizatorzy